"L Pro":Musiałem się wyprowadzić przez konflikt z "Kubańczykiem"

Gala FAME MMA 6 zapowiada się bardzo ciekawie. Liczne zawirowania przy organizacji wydarzenia spowodowane epidemią, coraz większe obostrzenia, zmiana miejsca gali i do tego brak publiczności sprawiają, że rośnie zainteresowanie show. Bywają i głosy o pójście po rozsądek i odwołanie imprezy. Organizatorzy nie byliby tym faktem zadowoleni tak samo, jak zawodnicy.

Kilku z nich chce wieloletnie konflikty zakończyć właśnie podczas tej gali. Jednym z debiutantów gali jest producent muzyczny Mateusz "L Pro" Łapot, który ma zatargi z Jakubem "Kubańczykiem" Flas. Ich pojedynek jest okraszony emocjonalnymi wypowiedziami, a nawet bójką poza matą oktagonu.

"L Pro" podczas wywiadu przed konferencją FAME MMA wyjaśnił, dlaczego ma żal do "Kubańczyka".

 

"Poświęcił moją znajomość dla kasy i fame. Jego zagrywki są poniżej pasa. Wykorzystał mój konflikt z "Kamerzystą" pod który podpiął się, żeby się wypromować. Traktowałem go jak młodszego brata. Musiałem się wyprowadzić z domu, przez ten konflikt."

 

Działania Jakuba mocno zaważyły na karierze "L Pro". Cieszył się nienaganną opinią, a przez niesnaski z Flasem jego wizerunek bardzo ucierpiał.

"Kubańczyk" rozwinął swoją karierę i nie narzeka na brak pracy. Ma napięty grafik, musi pogodzić nagrywki, trasę koncertową i przygotowania do FAME MMA. Pytany o nieporozumienia z byłym kolegą odpowiada:

 

"Chłop przychodzi do mojej mamy, do pracy, nagrywa rozmowę. A ja za rodziną pójdę w jak ogień. Działałem w emocjach, nie chciałem zrobić mu krzywdy. Walka była na ulicy to było złe".

 

Zawodnik FAME MMA ma ambitne sportowe plany:

 

"Chciałbym walczyć o pas tej federacji z prawdziwymi zawodnikami".

 

28 marca okaże się, kto kogo powali na matę. Gala FAME MMA 6 odbędzie się w systemie PPV na kanale Famemma.tv