Atak Martina Lewandowskiego na organizację FAME MMA 6. "Frajerstwo dekady!"

Organizacja FAME MMA 6 przeszła wiele zawirowań i nie szczędzono środków, by galę zablokować. Po kilku zmianach lokalizacji, zablokowaniu przez policję, Urząd Miasta Katowiece oraz sanepid, wykluczeniu publiczności z wydarzenia i przeniesienia do studia nagraniowego udało się zrealizować galę. Chociaż droga była wyboista, organizatorzy dzielnie walczyli do końca. Show odbyło się 28 marca, ale nadal słychać głosy sprzeciwu i dyskryminacji federacji.

Jedną z takich osób jest Martin Lewandowski. Współwłaściciel KSW w wywiadzie dla mmarocks.pl, nie szczędził słów pogardy dla organizatorów.

 

"Robienie za wszelką cenę gali to jest desperacja i pokazuje jacy oni są mali. Panowie do pewnych rzeczy nie dorośli".

 

Pomysł ze studiem nagraniowym, też rzekomo nie należy do FAME MMA. Takie pomysły mieli również założyciele KSW, ale wycofali się, ponieważ zdrowie i powaga epidemii była dla nich ważniejsza.

 

"Wszyscy o tym myśleliśmy, każdy wiedział, jak może wyglądać sytuacja, gdy nie możesz sprzedawać biletów i nie możesz zrobić gali. Gdy nie możesz wchodzić w imprezę masową. Więc to wcale nie jest jakiś ich pomysł. Masz takie, a nie inne okoliczności. Tu nie chodzi o to, aby na siłę zrobić galę. Bo to my też mogliśmy zrobić w studiu".

"Drugim plusem, jest to, że po tym wirusie może się wyleczymy z tej głupoty, bo jeżeli wszystkie najpoważniejsze, światowe organizacje odwołują, dostosowują się do pewnych zaleceń wszystkich możliwych organizacji rządowych i pozarządowych, traktując ten temat, poważnie to federacja Fame nie tylko wykazała się szczytem nieodpowiedzialności."