Nowe zasady organizacji FAME MMA 6-"Nasze wydarzenie nie jest imprezą masową. Ograniczenie do 50 osób nas nie dotyczy"

Gala FAME MMA 6 odbędzie się w studiu telewizyjnym bez udziału publiczności. Miejsce walk nie zostało do tej pory ujawnione. Po wejściu kolejnych obostrzeń spowodowanych koronawirusem organizatorzy zmuszeni byli zmienić całą oprawę wydarzenia.

Podczas konferencji szef federacji Krzysztof Rozpara, wyjaśnił w jaki sposób przygotowali się do gali i dlaczego to wydarzenie nie może zostać zamknięte.

"Nasze wydarzenie nie jest już imprezą masową, nie jest typową galą sportów walki, to jest produkcja telewizyjna. Chciałem podkreślić, że my nie próbujemy ominąć żadnych ograniczeń, ani zaleceń, które zostały nałożone przez odpowiednie służby. My się do nich dostosowujemy.

Kolejny punkt jest taki, bo to się bardzo często przewija, ograniczenie nałożone na zgromadzenia publicznie do 50 osób. Wszyscy się mocno przywiązali do tej liczby 50. Istotne jest tutaj określenie „zgromadzenie publiczne”. Odpowiednie ustawy definiują, czym jest zgromadzenie publiczne – „jest to zgrupowanie nieokreślonych imiennie osób”, czyli to jest miejsce, gdzie mogą wejść osoby postronne i nie mamy kontroli nad tym, kto tam przebywa. W takiej sytuacji to co my robimy za tydzień w studiu filmowym, to nie jest zgromadzenie publiczne. Takie ograniczenie do 50 osób nas po prostu nie dotyczy.

W sobotę robimy produkcję telewizyjną. Odbędzie się to w studio filmowym na zamkniętym obiekcie, gdzie jest ograniczony dostęp tylko do osób, które znajdą się na liście. Tylko do osób niezbędnie potrzebnych przy realizacji naszego wydarzenia. Nie tam żadnej publiczności, żadnych zaproszonych gości. Współpracujemy z mediami, będą tam tylko zaproszone agencje, będzie to dosłownie kilka osób. Będziemy pilnować, żeby w pomieszczeniu, w którym będzie główna realizacja, główna produkcja, czyli tam, gdzie będzie oktagon, nie przebywało więcej, niż 50 osób. Mimo tego, że nie jest to formalny wymóg nałożony na nas. W celu zapewnienia bezpieczeństwa osobom zaangażowanym w produkcję naszym zawodnikom, nie chcemy podejmować najmniejszego ryzyka i będziemy tego pilnować".

 

Pomimo przeniesienia wydarzenia do studia nagraniowego Rozpara utwierdzał w przekonaniu, że gala nie straci na jakości. Zaplanowano podczas gali koncert oraz same walki mają zapewnić nam sporo emocji.

Krzysztof Rozpara wyjaśniał również, dlaczego nie ma możliwości przełożenia widowiska.

 

"Pojawia się wiele sugestii, że powinniśmy przełożyć galę. Dla nas przełożenie jest praktycznie niemożliwe. Możliwe byłoby wyłącznie odwołanie. Pamiętajmy o tym, że FAME MMA organizowane jest trzy razy w roku. My nie mamy zarezerwowanych hal na ileś tam wydarzeń i po prostu przeniesiemy się na kolejny termin. My nie mamy tych kolejnych terminów. Hale będą bardzo mocno obłożone, kiedy ta sytuacja się w końcu skończy. Byłoby bardzo ciężko zaplanować kolejny termin.

Dodatkowo nasi zawodnicy to nie są typowi sportowcy czy zawodnicy, którzy są w ciągłym reżimie treningowym. To są osoby, które mają swój normalny tryb życia, są youtuberami, raperami, mają swoje występy zaplanowane, mają swoje aktywności, swoje kanały. Oni wyłączyli się z tego życia na kilka miesięcy przygotowań w dość mocnym stopniu. Dużo pracy zainwestowali. Oni nie mogą tego kontynuować przez kolejne miesiące tak, żeby doczekać do kolejnego możliwego terminu gali. Muszą wrócić do swojego normalnego życia, więc tak naprawdę szansa na ich występ byłaby zerowa".