Walka z zawodnikiem UFC zdyscyplinuje "Don Kasjo"?

Zawodnik z najlepszym wynikiem w federacji, cztery stoczone walki i wszystkie zwycięskie. Kontrowersyjny wynik w walce z "Polakiem" zmieniony na jego korzyść. Ostatni pojedynek walką nie można nazwać, ale wynik na plus. "Don Kasjo", bo to o nim mowa stawia warunki na kolejną galę. Włodarze nie mają lekkiego orzecha do zgryzienia.

Kasjusz chce koniecznie kogoś z federacji UFC. Zawodnika obecnie walczącego w federacji lub emerytowanego. Chociaż ma sporą kolejkę chętnych z macierzystej federacji nie jest zainteresowany tymi walkami. Stwierdził, że chce iść naprzód, rozwijać się i walka z kimś wyżej da mu taką szansę.

Krzysztof Rozpara odniósł się do żądań Kasjusza w jednym z wywiadów:

 

"No to ja popłynę tutaj w klimacie Kasjusza "oczywiście, że tak rozmowy trwają z menadżerem McGregora mamy kontakt i takie rozmowy prowadzimy". Myślę, że wszyscy wiedzą – że próbujemy sobie tutaj żartować. Różne scenariusze rozważamy. Kasjusz jest postacią bardzo ciekawą/barwną i aktualnie lubianą przez naszych widzów."

 

 

W programie Andrzeja Kostyry "Don Kasjo" otrzymał pytanie, czy zmobilizuje się do systematycznych treningów, gdy otrzyma walkę z kimś z UFC?

 

"Tak, najbliższa walka na najbliższą galę, wiem, że jednak włodarze mieli mnie w planach, czyli możliwe, że jednak jakieś rozmowy prowadzą. [...] Włodarze wiedzą, jaki jest mój warunek, że na kolejną walkę chcę kogoś z UFC, a potem mogę się zająć tą kolejką, która się do mnie ustawia coraz większa."

 

Bardziej prawdopodobna jest walka z Normanem Parke niż z McGregorem czy Khabibem Nurmagomedovem. "Pałka" jak go nazywa Życiński ma roczny kontrakt z KSW. Tutaj włodarze KSW musieliby pójść na specjalne ugody i warunki, aby ta walka mogła się odbyć. Prawnie pojedynek mógłby mieć miejsce poza granicami Polski.

Właściciele KSW nie zamykają się na różne możliwości i scenariusze. Możliwe, że za jakiś czas zobaczymy ten interesujący pojedynek.