Federacaj poszła na kompromis z "Ferrarim". Okniński będzie trenował Roślika?

Ostatnia gala FAME MMA 8 nie była dobrym wystąpieniem Roślika. Przegrał z dominującym podczas całej walki Maksymilianem "Wiewiór" Wiewiórką. Po gali zapowiedział koniec z wystąpieniami w FAME MMA. Powodem miał być brak możliwości trenowania w odpowiednim klubie.

Do gali FAME MMA 8 "Ferrari" koniecznie chciał trenować pod okiem najlepszego trenera MMA w Polsce Mirosława Oknińskiego. Niestety po wrześniowej gali federacja nie mogła porozumieć się z trenerem. Ten wyzywał i krytykował włodarzy za przygotowanie gali i obsługi.

Całe zajście uniemożliwiło dalszą współpracę z Oknińskim. "Ferrari" mocno się zbulwersował na tę wieść, ale nie zrezygnował z walki. Trenował wówczas u Marcina Naruszczka, ale ten z niego zrezygnował. Trener nie chciał kontynuować współpracy, ponieważ "Ferrari" miał lekceważące podejście do treningów. Takie zachowanie było nieakceptowalne. Wynikiem tego "Ferrari" pozostał bez trenera na dwa tygodnie przed walką.

 

 

"Ferrari" jest wdzięczny włodarzom, bo byli skłonni pozwolić na współpracę z Oknińskim. Niestety trener ponownie zmieszał federację z błotem na swoim Facebooku i tym samym pogrzebał marzenia Amadeusza.

Bilans Roślika nie wygląda zbyt dobrze. Na cztery stoczone walki wygrał tylko jedną. Jednak federacja nadal w niego wierzy. "Ferrari" prowadzi rozmowy z nowymi trenerami i chce nadal ćwiczyć. Na chwilę obecną nie zdradza, z kim nawiąże współpracę, ale nie będzie występował na najbliższych galach.

Czy Roślik tym razem zaskoczy i wytrwa w treningach?