Piotr Pająk jest niezadowolony z wyniku na FAME MMA 8! Chce rewanżu. "Alanik" zgodził się!

Gala FAME MMA 8 nie była dla debiutanta Piotra Pająka satysfakcjonująca. W walce z Alanem "Alanikiem" Kwiecińskim przegrał na punkty. Sędziowie jednogłośnie wskazali zwycięzcę na Kwiecińskiego. Pojawiło się sporo głosów, że ten wynik powinien być inny. Takiego samego zdania jest również podróżnik Pająk. 

YouTuber złożył protest do federacji o zmianę wyniku. 

 

"Moim skromnym zdaniem punkty zostały mi odjęte za nic. Nie powinno do takiego czegoś dojść podczas zawodowej walki. On jest zawodowcem, ja jestem. Jeszcze to była walka o pas. [...] Nie może się tak dziać, dlatego dzisiaj przeglądałem to ze swoim trenerem, że po prostu trzeba złożyć protest. Z każdej strony dostaję wiadomości, on je dostaje, że ta walka nie była przegrana, że ktoś chyba inną walkę oglądał podczas tej gali. Mam nadzieje, że mój sprzeciw do tego wyniku będzie dobrze rozpatrzony. Ja nie lubię takiego czegoś, bo to było typowe oszukaństwo. Jakbym przegrał, to bym przegrał okey, ale ja tej walki nie przegrałem. Każdy o tym wie."

 

W odpowiedzi zwrotnej otrzymał odmowę. W tym wypadku złożył propozycję "Alanikowi", aby stanąć ponownie do walki w rewanżu. Walka na FAME MMA 8 była na zasadach K-1 i ze wszystkimi wyjątkami, jakie chciał "Alanik". Teraz do walki ma dojść na warunkach Pająka. Kwieciński w poście na Instagramie potwierdził przyjęcie walki, która może odbyć się według reguł podróżnika.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Alan Kwieciński (@alan.kwiecinski)

 

Na rewanż będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, bo Piotr Pająk udaje się w podróż. Może w przyszłym roku lub w 2022 ponownie zobaczymy zawodników w oktagonie FAME MMA.

 

"Oczywiście to nie będzie na następnej gali i nie wiem, czy jeszcze kolejnej, ponieważ jak wiecie, wyjeżdżam jutro w moją podróż. Lecę na drugi koniec świata podróżować. Do rewanżu musi dojść na 100%, nie odpuszczę tego. Mam nadzieje, że Alan się na to zgodzi."