Okniński o FAME MMA: "To jest zwariowana federacja!"

Topowy polski trener MMA Mirosław Okniński nadal ciągnie swoje zaczepki w stronę federacji FAME MMA. Podczas zaskakującego nokautu w wykonaniu "Ferrariego" podczas gali FAME MMA 7 zabroniono trenerowi wejść do klatki.

Pretensje dotyczyły również pomyłki ze szatniami dla zawodników. Znakiem rozpoznawczym trenera jest broń, dokładnie kałasznikow, który chciał również zaprezentować w oktagonie. Na widok trenera wchodzącego do oktagonu z bronią ochrona wyprosiła go. 

Okniński wylał wszelkie pomyje na federację. Włodarze w odpowiedzi zabronili mu uczestniczenia w galach oraz trenowania zawodników FAME MMA. Tą wiadomością nie był pocieszony "Ferrari", który koniecznie chciał przygotowywać się pod okiem Oknińskiego. 

Skomentował zachowanie trenera Najmana Damiana Herczyka. Oczywiście nie pochwalił całego zajścia, ale to i tak wina federacji.

 

"Ja tego zachowania nie pochwalam, ogólnie bardzo złe, bandyckie zachowanie. Tylko że ono jest spowodowane tym, że po prostu robimy dymy robimy dymy tracimy kontrolę z tego robi się WWE, robi się wrestling, a we wrestlingu biją się krzesłami, ciągną z a nogi za ręce. Po prostu Damian zwariował, będąc w takiej federacji. Ja byłem tylko na jednej gali i ja po prostu nie unosiłem tego, mało tam na zawał nie zszedłem. To nie na moje nerwy, to jest po prostu zwariowana federacja. Jeżeli oni nie zrobią z tym porządku, to ktoś po prostu tam zginie. Zginie na takiej zasadzie, że po prostu ktoś powie - dobra zrobię coś bardzo głupiego, będzie mnóstwo wyświetleń i w takim kierunku to idzie."