"Wszystko albo nic!" - Pudzianowski stawia warunki Szelidze

W ciągu ostatnich dni rozgrywa się na oczach fanów "dogrywanie" warunków walki dwóch kulturystów Mariusza Pudzianowskiego i Piotra Szeligi. Wszystko rozpoczęło się od śmiałego wyznania Szeligi podczas rozmowy z mma.pl. Stwierdził, że mógłby zawalczyć z byłym kulturystą i nawet wygrać.

 

"Nóż-widelec siadłby mi strzał życia, gdzieś bym go tam znokautował i wtedy umówmy się, wygrałbym życie. A na pewno przegrywając z Mariuszem Pudzianowskim, to nie byłaby żadna ujma, więc jak najbardziej, gdyby wyszła taka propozycja."

 

 

Mariusz Pudzianowski odniósł się do słów młodszego chłopaka z branży stwierdzając, że poniosła go fantazja.

 

- Dobrze, że za marzenia nie karzą. Dziennikarza i młodego poniosło. Samo nic nie przyjdzie, zasuwaj. Jakbyś chciał sprawdzić czym jest prawdziwe MMA... No dobra, wygrany bierze wszystko, przegrany wychodzi bez żadnej gaży. Budżetowo nie zyskasz nic."

 

 

Szeliga nadal stoi przy swoim i chce, aby gaża za walkę poszła na cele charytatywne. Część miałaby wspomóc fundację Różala i druga część Dom dziecka „Hanka” w rodzinnym mieście kulturysty. Jest świadomy swojej porażki podczas tej walki, ale chce zmierzyć się z polską gwiazdą kulturystyki i dodatkowo wspomóc potrzebujących.

Dębiczanin bierze przykład ze "Stiflera", który również pomaga fundacjom. Pieniądze z reflinków przekazuje na schroniska. Inicjatywa szczytna, ale sam Pudzianowski nie jest zbyt chętny. Poinformował na swoim Facebooku, że jest po rozmowach z właścicielami KSW i zapraszają Szeligę na walkę. Zasady niezmiennie, takie jak ustalił zapraszający.

 

 

Pudzianowski nie ma ustawionej na chwilę obecną żadnej nowej walki. Szeliga zaś przygotowuje się do walki na FAME MMA 8. Jego przeciwnikiem będzie Piotr "Bestia" Piechowiak, który również pochodzi ze światka kulturystów. Gla FAME MMA 8 zaplanowana jest na 21 listopada.