Kurz wojenny opadł - Okniński może się pogodzić

Okniński zaliczył kolejną galę z bardzo dobrym wynikiem. Jego podopieczny Robert Bryczek pokonał podczas FEN 30 Virgiliu Frasineaca. Mistrzostwo wagi półśredniej wywalczył w piątej rundzie przez techniczny nokaut. 

Trener miał stanąć ponownie w narożniku podczas gali FAME MMA 8, ale po wrześniowym widowisku stosunki na linii organizatorzy-trener są dość napięte. Okniński skrytykował organizację wydarzenia oraz zachowanie ochroniarzy. Całą złość skierował do właściciela federacji Krzysztofa Rozpara. W wywiadach nazywał go "Rozporkiem" i obarczał winą za całe zajście. Gwoździem do przysłowiowej trumny była dyskwalifikacja Amadeusza "Ferrari" Roślika. 

Minęła chwila czasu od wydarzenia i trener jest w stanie zejść z wojennej ścieżki i pogodzić się z włodarzami. W rozmowie dla Super Expressu przyznał, że emocje wzięły górę nad nim podczas gali FAME MMA.

 

"Jestem człowiekiem ugodowym, Ze mną można się dogadać. Ale jak ktoś nie dba o mnie, nie szanuje mnie to potrafię się wku… To był stan wku.. Ale mogę przejść do stanu przyjaźni. Dla dobra polskiego MMA jestem chętny się dogadać" 

 

Amadeusz "Ferrari" Roślik planował przeprowadzkę do Warszawy, aby zacząć współpracę z Mirosławem Oknińskim w Akademii Sportów Walki Wilanów. Trener zrobił krok w stronę federacji, jaka będzie reakcja Rozpary? Czy czekają nas kolejne dymy na gali FAME MMA 8?