Piotr Szeliga zawiedziony postawą "Bestii"

Piotr "Szeli" Szeliga przygotował się na II konferencję FAME MMA jak na pole bitwy. Poprzednią konferencję musiał opuścić z powodu choroby. Piechowiak miał wówczas możliwośc "poużywania" sobie na Szelidze.

"Bestia" wielokrotnie wspominał, że "Szeli" nie jest sportowcem i nie powinien takim mianem się nazywać. Kulturystą też nie. Te słowa bardzo dotknęły zwycięzcę FEN 28 i koniecznie chciał je skomentować podczas II konferencji.

 

"Krowa, która dużo muczy, mało mleka daje. Tak mawiała moja babcia i tak chyba było teraz, bo na konferencji spodziewałem się zupełnie czego innego. Zapowiadał, że będzie ”łooo”, nagle tu jestem i tego nie ma, tylko jest blado. [...] Nie ma już tej agresji co była do mnie. W tych wywiadach zapowiadał, że nie wiadomo co będzie się działo, a tu się nic nie dzieje. Jest chyba tak jak Ferrari mówi psycha sitting i tak też się tego spodziewałem, dlatego po prostu wychodzimy za sześć dni do oktagonu i tam już weryfikujemy wszystko."

 

 

Obaj zawodnicy zaliczyli już występy w oktagonie. Szeliga pod szyldem FEN, a "Bestia" w FAME MMA. Kulturyści zmierzą się w wadze ciężkiej. Kto komu udowodni swoją rację dowiemy się już za tydzień a dokładnie dwudziestego pierwszego listopada o 20:00.