"Ferrari" bez trenera! Dlaczego Naruszczka nie chce już prowadzić Roślika?

Amadeusz "Ferrari" Roślik zawodnik bardzo utalentowany, ale okropnie niedyscyplinowany. Tak podsumował swoją współpracę z "Ferrarim" Marcin Naruszczka. Na dwa tygodnie przed galą FAME MMA 8 trener Roślika nie chce już go przygotowywać do walki.

Co wpłynęło na zmianę zdania Naruszczka? 

Podczas wywiadu dla Oktagon Live przyznał, że zawodnik FAME MMA jest niesłowny i lekceważąco podchodzi do treningów.

 

"Oficjalnie chciałbym powiedzieć, że w piątek zeszły zakończyliśmy współpracę z Amadeuszem Ferrari. Nie jestem w stanie prowadzić osoby, która nie chce dać się prowadzić. Nie przychodzi na treningi, umawia się, ale nie pojawia się na treningach. Nie chcę brać odpowiedzialności za jego występ."

 

Naruszczyk poruszył również kwestie finansowe.

 

"Powiem tak – pieniądze to nie wszystko. On też nie płacił mi nie wiadomo jakich pieniędzy, żebym sobie to w jakikolwiek sposób mógł zrewanżować. Na przykład, żeby on wyszedł do tej walki i przegrał, a to mi w jakiś sposób zrekompensować. No taką małą zadrę, jestem już od jakiegoś czasu takim trenerem. Mam takich zawodników powiedzmy zawodowi amatorzy, ale ja bardzo poważnie podchodzę do tej pracy i naprawdę wkładam w to serce. Nie mogę sobie pozwolić na to, że osoba, która nie trenuje/nie przykłada się… W piątek spotkaliśmy się i porozmawialiśmy. "

 

 

Do gali FAME MMA 8 nie pozostało dużo czasu. Czy brak wsparcia trenera zaszkodzi Roślikowi przy końcówce przygotowań do walki? Brak trenera to spore obciążenie dla zawodnika.

Amadeusz został postawiony w niekomfortowej sytuacji już na starcie przygotowań do gali. Treningi miał odbywać pod okiem trenera Mirosława Oknińskiego, który stanął w jego narożniku podczas walki z "Polakiem". W wyniku konfliktu federacji z Oknińskim Amadeusz nie mógł podjąć współpracy z wybranym trenerem.