Alan Kwieciński chce walki z "Ferrarim"

Amadeusz "Ferrari" Roślik zmierzy się na najbliższej gali z Maksymilianem "Wiewiór" Wiewiórką w formule K-1. Ostatni występ na gali FAME MMA 7 przyniósł mu sporą popularność. Nokaut, przez który został zdyskwalifikowany był wspominany w mediach społecznościowych nawet przez zawodnika UFC.

Pewny siebie "Ferrari" ogłosił, że jest najlepszym zawodnikiem w wadze 77 kg. Jest gotowy przyjąć każdego przeciwnika i go zniszczyć. Na te słowa oburzył się Alan "Alanik" Kwieciński.

Zawodnik federacji zaliczył przegraną walkę z Arkadiuszem Tańculą podczas FAME MMA 6. Otrzymał jednak jeszcze jedną szansę i wystąpi na FAME MMA 8. Przeciwnikiem jego będzie znany podróżnik Piotr Pająk.

 

 

"Alanik" porównał umiejętności Roślika do poziomu żuli pod sklepem. Nie kryje chęci zmierzenia się z nim w oktagonie. Formuła jest mu obojętna, może walczyć w MMA lub K-1.

 

"Mówi do mnie, że ja tak zajebiście wyglądam na tarczach, na sparingach i sali, a nie mogę tego w walce zrobić. Sądzę, że on nigdzie nie potrafi tego zrobić. Widzieliście nawet filmik, jak wstawiłem, co on na sparingach robi. Żule spod sklepu lepiej to robią."

 

Jeżeli Kwieciński zaliczy dobry występ na zbliżającej się gali możliwe, że zobaczymy go jeszcze w oktagonie. Przechwałki "Ferrariego" mogłyby być sprawdzone na kolejnej gali. Zobaczymy FAME MMA 9 w zestawieniu z "Alanikiem" i Roślikiem? Alan jest jak najbardziej chętny.

 

"Jeśli chodzi o Ferrariego tego bęcwała to denerwuje mnie. Ja nie potrzebuje żadnej atencji. Jeśli gościu mówi, że pokona wszystkich w wadze 77 czy to w K-1 czy MMA, to jestem i z chęcią się z nim sprawdzę. To znaczy, on się ze mną sprawdzi. Jestem pewny, że nawet w boksie bym go rozj*bał [...] Nawet po wyjściu z programu Warsaw Shore byłbym gotowy z nim wyjść. Mógłbym mu dać takie nawet fory, że nie używałbym jednej nogi."