Tyburski o spraingu z "Don Kasjo": "dostaliśmy po ostrzeżeniu – żółta kartka"

Za kilka tygodni ruszy kolejna gala federacji FAME MMMA. Tym razem w oktagonie zobaczymy jedenaście walk, w tym dwa pojedynki kobiet. Do klatki wraca "Zusje", która podczas gali FAME MMA 6 musiała uznać wyższość Marty Linkiewicz.

Federacja wystawia do walki wieczoru dwóch debiutantów. YouTuberzy Marcin Dubiel oraz Kacper Błoński skrzyżują rękawice już dwudziestego pierwszego listopada. Oprócz ciekawej głównej walki sporo osób czeka na pojedynek poprzedzający finał gali. Tutaj zobaczymy sławnego "Don Kasjo" oraz Marcina Najmana.

"Don Kasjo" musiał pauzować poprzednią galę przez kontuzję ucha, którą zafundował mu Paweł Tyborski. "Tybori" był gościem w odcinku Marcina Najmana "Mocne Uderzenie", w którym ujawnił kilka faktów odnośnie zajścia z Życińskim.

 

 

Podczas konferencji przed galą FAME MMA 7 Tyborski wymienił kilka ostrych słów z Życińskim, co doprowadziło ich do sparingu w klubie, gdzie trenuje Kasjusz. "Tybori" naruszył ucho przeciwnika, przez co został wykluczony ze zbliżającej się walki.

Krzysztof Rozpara nie był zadowolony z tego faktu. Zapowiedział, że zostaną wyciągnięte konsekwencje z tej sytuacji. Tyborski przyznał, że otrzymali upomnienia od właściciela federacji.

 

"Zakończyło się to tak, że dostaliśmy po ostrzeżeniu – żółta kartka. Generalnie po tej rozmowie z Krzyśkiem ja zmieniłem totalnie stosunek do tego gościa. Tak jak mówię, ja na początku się emocjonowałem, dałem się kilka razy ponieść emocjom. Wchodziłem z nim w dyskusje, niepotrzebnie. To spotkanie mi dużo dało, Krzysiek wytłumaczył m, jak to wygląda, że to jest też biznes.

 

Paweł Tyburski przyznał, że chętnie zmierzyłby się z "Don Kasjo":

 

"Ja nie mam do niego żadnych złych emocji, ja tylko chcę go do oktagonu, dojechać go na sportowo. […] On musi odpowiedzieć za pewne rzeczy. Uważam, że w tym sparingu jeszcze też nie byłem w stanie, jeśli chodzi o moje zdrowie, dać mu takiej nauczki, jaką dałbym mu teraz."