"Ferrari" nie miał pękniętej czaszki? Włodarze przedstawiają fakty

Podczas minionej konferencji Włodarze FAME MMA chcieli sprostować sytuację z Amadeuszem "Ferrari" Roślikiem. Po gali FAME MMA 7 o "Ferrarim" zrobiło się głośno, dzięki jego spektakularnemu nokautowi na Adrianie Polańskim. Kopnięcie Amadeusza uznano jednak za nielegalne i finalnie został zdyskwalifikowany.

W trakcie rozmowy w oktagonie po walce przyznał, że walczył ze złamaną czaszką. Nie poinformował o tym Włodarzy, aby nie wycofali go z pojedynku. Zapewniał o posiadaniu badań lekarskich, które potwierdzają jego stan zdrowia. Tuż po gali zapowiedział o publikacji owych wyników. nie zrobił tego do dzisiaj. Na pytania widzów gdzie są wyniki badań stwierdził, że federacja zabroniła mu ich upubliczniać.

 

 

W czasie pierwszej konferencji FAME MMA 8 Włodarze odnieśli się do tej sytuacji. Ich wersja była całkiem inna. "Boxdel" przedstawił wyniki badań zlecone przez federację. Okazało się, że Amadeusz nie miał pękniętej czaszki. Ten jednak upiera się przy swoim, ale dla dobra federacji nie będzie dalej drążył tematu.

Na FAME MMA 8 Roślik zmierzy się z Maksymilianem Wiewiórką. Walka odbędzie się w wadze 77 kg w K1 w małych rękawicach. "Ferrari" obecnie waży 82 kg i nie chce zrzucać zbędnych kilogramów, ponieważ miał bić się w kategorii open z "Filipkiem". Na miesiąc przed galą dowiedział się o zmianie przeciwnika.

Szalę goryczy dorzuca brak możliwości trenowania u Mirosława Oknińskiego. Przez konflikt na linii federacja trener, Włodarze zabronili Roślikowi rozpocząć z nim współpracę.