Filipek wymierza sprawiedliość na "Tombie" w imieniu oszukanych fanów

Konflikt raperów trwa już od dłuższego czasu, "Filipek" jest głosem oszukanych fanów "Tomba". Wiele osób nie otrzymało zakupionych płyt od rzekomego rapera. Pomimo wielu skarg oraz upomnień żaden z odbiorców nie doczekał się przesyłki. Fanpage oraz skrzynka mailowa Łukasza Imiełowskiego kipi od wiadomości odnośnie wysyłki, ale brak jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony rapera. Spór posatnowili wyjaśnić w klatce FAME MMA 4.

 

Konferencja numer 1 i 2 odbyły się tuż przed galą. Zazwyczaj zawodnicy mają sobie dużó do powiedzenia, dorzucają ognia do pieca. W przypadku niesnasek wspomnianych raperów, chęć dokopania rywalowi była jednostronna. Najwięcej miał do powiedzenia podczas konferencji miał Filip "Filipek" Marcinek, który barwnie opisywał konflikt z "Tombem". Atakowany raper odpowiadał zdawkowo i nie dawał wciągnąć się w rozmowę.

 

22 czerwca podczas gali FAME MMA 4, oktagon wyjaśnił kolejny konflikt. Walkę wygrał decyzją sędziów "Filipek". Po walce można stwierdzić, że "Tomb" nie wykorzystał swojej przewagi wzrostowej oraz wagowej. Wyższy o 20 cm i cięży raper pokazał w oktagonie chaotyczną walkę bez przygotowanego planu. Jedyną możliwością wygranej byłoby skończenie przed czasem, ale tak się nie stało. "Filipek" był dobrze przygotowany technicznie i wiedział jak wykorzystać swoje predyspozycje.

Widzowie obecni na Hali Sportowej w Częstochowie dołożyli swoją cegiełkę w przegraną "Tomba", gwizy i piski były słychać od samego początku. Po walce zapytany o ten stan rzeczy odpowiedział:

 

"Wiedziałem, że jeśli nie skończę przed czasem, to wygrana będzie po stronie Filipka. Nie mam szczęścia do werdyktów, także wiedziałem, że tak będzie. Nie było to dla mnie zaskoczenie."