Uciekinierzy z zoo przeciw Najmanowi

Kurz po stoczonej walce opadł. Najman w ogniu pytań tuż po starciu i zaskakującym wyzwaniu na kolejny pojedynek. FAME MMA 5 zakończyło się dla Marcina Najmana zwycięstwem nad Piotrem "Bonusem BGC" Witczakiem. Najman w tej walce postawił na wszystkie techniki, jakie nauczył go trener Marcin Herczyk. Odstawił na bok swoje zachcianki nabuzowanej walki i skupił na wykonywaniu planu z treningów. Przyznaje, że z biegiem lat jest mu coraz ciężej podczas treningów oraz walk. Ciało nie regeneruje się już tak, jak kilka lat wstecz. 

 

"Ja więcej czasu spędzam na rozgrzewce niż na samym treningu. Nie oszuka się wieku i nie wiem z czego to wynika, że tak dużo kontuzji nagle połapałem".

 

Piechowiak razem ze swoją świtą weszli do oktagonu tuż po pojedynku Najmana z "Bonusem BGC". Wyzwali Najmana do walki akcentując to, rozerwaniem koszulki przez "Bestię". Najman komentuje interesujące wejście Piechowiaka:

 

Nie spodziewałem się, że ktoś wejdzie do klatki. Natomiast wiedziałem, że gdzieś nie domknęli zoo. 

 

Kolejna gala odbędzie się najprawdopodobniej z udziałem Piotra "Bestii" Piechowiaka i Marcina "El Toesteron" Najmana. Lista osób do bicia jest długa, także Najman jeszcze nie kończy występów w FAME MMA. Jak sam podkreśla, jest mu dobrze w federacji, dbają o niego i odkrył nową rzeszę fanów.